Zwyczaje Baz Namiotowych


...czyli co jest w dobrym tonie gdy śpimy
na Bazie Namiotowej

Najlepiej patrzeć na Bazę Namiotową jak na nieco lepiej zagospodarowane pole biwakowe, które posiada opiekuna, osobę odpowiedzialną za prawidłowe działanie obiektu i trochę lepsze zaplecze w postaci kuchni czy paleniska oraz czegoś co ma być namiastką łazienki. Mamy więc na bazie dostęp do pitnej wody, toalet, kuchni i ew. prymitywnego prysznica lub potoku - wszystko zależy od tego na co pozwala dana lokalizacja. Są bazy lepiej i gorzej zagospodarowane jednak atmosfera jaką stworzymy danego wieczoru zależy także od nas samych. Podobnie jak w przypadku noclegu w chatce studenckiej.

Należy pamiętać, że korzenie baz namiotowych leżą właśnie w wspólnym biwakowaniu turystów w jednym dogodnym miejscu. Na bazie winniśmy, więc zachowywać się jak w miejscu, gdzie zebrała się pewna liczba turystów chcących zanocować pod namiotami. Kto przeżył coś takiego na obozie wędrownym czy na jakiejś wyprawie z przyjaciółmi ten wie, że organizowanie biwaku to wspólne zbieranie drewna na opał, czerpanie wody ze źródła, zabezpieczanie namiotów przed deszczem, dzielenie się obowiązkami przy przygotowaniu posiłków itp. To również te przyjemniejsze aspekty biwakowania, czyli wspólne ognisko, gitara, rozmowy o górach i śpiewanie do białego rana.

Obecnie dobrze zagospodarowane bazy namiotowe w naszych górach dysponują z pewnością znacznie lepszym zapleczem niż pole biwakowe, ale dobre zwyczaje wspólnego gospodarzenia na takim terenie wcale nie straciły na aktualności. Przybywając na nocleg, po rozbiciu namiotu czy też zagospodarowaniu się w namiocie należącym do bazy, dobrze jest zaproponować opiekunowi bazy swą pomoc w pracach takich jak rąbanie drewna, uzupełnianie wody na piecu czy zbieraniu drewna na ognisko. Nie dotyczy to tylko męskiej części populacji. Dla "słabej" płci też znajdą się w takim miejscu jakieś zadania, jak choćby szycie i łatanie uszkodzonych namiotów czy posprzątanie jadalni.

Baza namiotowa, jako obiekt zbudowany ze znacznie mniej trwałych materiałów niż chatka, wymaga też znacznie większego nakładu pracy, sił i środków do prawidłowego funkcjonowania niż bardziej solidne obiekty pod "sztywnym" dachem. Nie zapominajmy o tym. Śpimy wszak za symboliczne pieniądze lecz w zamian dołóżmy troszkę swego zaangażowania w prawidłowe działanie bazy, choćby tylko po to, by kolejni wędrowcy, podobnie jak my, mogli wygodnie spędzić tu noc.

Nie bądźmy samolubni. Jeśli siedzimy przy ognisku to zaprośmy do nas innych bazowiczów. Poczęstujmy kawałkiem kiełbasy i zaprośmy do wspólnego śpiewania przy gitarze. Wszystkim będzie wtedy łatwiej, milej i przyjemniej. Może i nie pomagali nam w zbieraniu drewna, ale kto wie - może tego dnia przeszli znacznie dłuższą od nas trasę i nie mieli już na to sił? Natomiast taki gest pozwoli stworzyć nam dobrą turystyczną atmosferę, a być może i zawiązać przyjaźnie na lata. Może też na innej bazie kiedy sami będziemy zbyt zmęczeni by zabrać się jeszcze do roboty ktoś inny zaprosi nas do ogniska, poczęstuje czymś dobrym i zagra na gitarze:)

Noclegi są takim samym elementem wędrowania jak i sam marsz czy poszukiwanie właściwej drogi. Niech ta noc na bazie nie będzie tylko przetrwaniem okresu ciemności w "jakimś" obiekcie turystycznym, a właśnie nierozerwalnym i ważnym elementem Waszej wędrówki, dalszą jej częścią. Okazją do spotkania ludzi myślących i czujących podobnie jak my. Okazją do wymiany doświadczeń z tymi, którzy podzielają naszą pasję. Podobnie jak na szlaku pozdrawiamy każdego spotkanego tak zostawmy też możliwie najbardziej pozytywny ślad po sobie między bazowymi namiotami.